
Rozgrywki w grupie L eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 trwały w najlepsze. Anglia, przystępująca do meczu na fali pewności siebie po zwycięstwie w spotkaniu otwarcia, tym razem straciła impet. Kibice ubrani w Stroje Piłkarskie reprezentacji byli głęboko rozczarowani wynikiem. Przed meczem ghański szaman twierdził, że rzucił „klątwę” na angielskiego napastnika Kane’a, by uniemożliwić zdobycie bramki zawodnikowi będącemu w wysokiej formie.
Po końcowym gwizdku Kane, nie potrafiąc ukryć frustracji i wciąż mając na sobie koszulka Anglia, wdał się w ostrą sprzeczkę z sędzią, ponieważ nie mógł zaakceptować remisu. Statystyki pomeczowe wykazały, że był to występ, w którym Kane miał najmniej kontaktów z piłką spośród wszystkich meczów rozegranych przez niego w tym turnieju w pełnym wymiarze czasowym (90 minut). Po spotkaniu selekcjoner Anglii, Tuchel, odrzucił zarzuty, jakoby drużyna była zbyt uzależniona od Kane’a. Tuchel stwierdził, że niespełnienie oczekiwań nie było winą napastnika; obrona Ghany spisała się znakomicie, nie pozwalając rywalom na stworzenie dogodnych sytuacji strzeleckich.


